Sowa Barbara

Marzyła mi się Akademia Sztuk Pięknych, ale stchórzyłam i wybrałam dziennikarstwo. Nie żałuję, bo dzięki temu zjeździłam pół świata i poznałam setki fantastycznych ludzi. Ale artystyczne ciągoty co i raz mnie dopadają. Jeszcze niedawno chwytałam za pędzel i wyżywałam się na płótnie, dziś częściej maluję… na meblachRenowacja to mój konik, zwłaszcza wyszukiwanie i odnawianie mebli z okresu PRL-u. Wystarczy odrobina cierpliwości, talentu i pracy, a znienawidzone przez naszych rodziców komody na wysoki połysk czy klubowe fotele zyskują nowe życie. Kiedy nie piszę, nie maluję i nie czytam, to uczę się strzelać foty. I chyba idzie mi coraz lepiej.